Nie chodzi o ojca, który odszedł — o tego, który został i pozostał nie do przejścia. Anna nazywa go kolorem, nie osobą, i to jest w tej książce najuczciwsze zdanie na ten temat. Rachunek za taką obecność przychodzi trzydzieści lat później, przy zupełnie innym mężczyźnie.
O rodzicu, który był w domu i którego nie było — bliskim i nieprzeniknionym zarazem. Anna nazywa ojca kolorem, nie osobą, i pokazuje, co taki rodzic zostawia w dziecku na dziesięciolecia.
Ja żyję dziś w dokładnie takim układzie i nie potrafiłabym żyć w innym. Nie wymyślam sobie strategii, nie planuję, nie rozpisuję lat do przodu. Utrzymuję równowagę, dbam o ciało, robię swoje ćwiczenia i swój oddech, i ufam, że każdy następny dzień będzie mnie prowadził. Kiedy przychodzi sygnał — a przychodzi w bardzo zwyczajnej formie, jako telefon, jako czyjaś prośba, jako nagły impuls, żeby coś zrobić dzisiaj, a nie jutro — nie zastanawiam się. Wstaję i idę. Wiem, jak to brzmi z zewnątrz. Wiem też, że nauczyłam się tego przy człowieku, który zapinał klamrę o dwudziestej trzeciej i nikomu niczego nie tłumaczył.
Cały rozdział „Kobalt” · posłuchaj
Dom, pieniądze, stabilność — i jedno zdanie wypowiedziane uczciwie: nie potrafię cię pokochać. O trwaniu przy kimś, kto tego jasno nie obiecał, i o ćmie, która nie leci do światła dlatego, że jest głupia.
Miałam do tego miejsca żal przez wiele lat. Do wieżowca, do lasu, do windy, do klatki schodowej, w której zawsze pachniało wilgocią i cudzym gotowaniem. Ten żal wyparował dopiero wtedy, kiedy zaczęłam w tych ścianach pracować i kiedy zobaczyłam, co się z nimi przez lata stało. Bo miejsce, w którym się codziennie oddycha w jeden określony sposób, zmienia się. Wolno, przez lata, ale się zmienia. Ściany biorą. Podłoga bierze. Powietrze w pokoju, w którym przez trzydzieści lat siadano do tej samej praktyki, nie jest już tym samym powietrzem, które tam wpuszczono na początku.
Cały rozdział „Ochra” · posłuchaj
Osobny rozdział o relacjach kobiety i mężczyzny: co się w nich powtarzało, skąd się brało i po co — bez moralizowania i bez upiększania.
Ślub odbył się tego samego roku, dwudziestego czwartego października. On był trzy lata starszy, kończył handel zagraniczny, ja byłam na trzecim roku. Przeżyliśmy potem piętnaście lat i nigdy nie byłam w stanie go pokochać. Okłamałam go tamtego lata, kiedy się poznawaliśmy — powiedziałam mu w pewnym momencie, że go kocham, choć nie pokochałam go nigdy. Od początku wiedziałam, że ten człowiek ma obciążenia, ale nie chciałam z tego rezygnować, bo wyznaczyłam go na swojego wybawcę. Tak się to robi, kiedy ma się dwadzieścia parę lat i rozbite serce: bierze się kogoś na ratunek i nazywa się to małżeństwem.
Cały rozdział „Ametyst” · posłuchaj
O rodzinach, w których wszyscy siedzą przy jednym stole i płyną w różne strony — i o zdaniach, które padają raz, a przestawiają całą resztę życia.
Dopiero jako dorosła kobieta zaczęłam rozumieć, na czym polega obecność takich przedmiotów. One nie są tłem. One są świadkami z dłuższym stażem niż ludzie w pokoju, i mają w sobie zapis wszystkiego, co się przy nich odbyło. Nie mistycznie — całkiem materialnie. Drewno wchłania wilgoć, tłuszcz, dym, dotyk. Miejsce, którego się dotyka najczęściej, ciemnieje i wygładza się. Krawędź krzesła, o którą przez sto lat opierano dłoń, jest w tym punkcie inna niż wszędzie indziej.
Cały rozdział „Opal” · posłuchaj
ojciec niedostępny emocjonalnie skutki · chłodny ojciec wpływ na córkę · jak wybaczyć ojcu który nie umiał kochać · dlaczego wybieram mężczyzn którzy milczą · brak bliskości z ojcem w dorosłości
Otwórz książkę w czytniku — z audiobookiem i muzyką.