Nie ma tu definicji z ulotki. Jest opis tego, jak ktoś dochodzi do zawodu rękami, przez lata, bez programu nauczania — i co z tego wynika dla człowieka, który przychodzi z bólem barku.
Terapeutka, która od trzydziestu lat pracuje z ludźmi ciałem, opowiada jedną linię swojego życia. Nie wywiad i nie poradnik — opowieść złożona z wielu tygodni nagrań, ułożona w siedemnaście kolorów.
Anna pracuje ciałem. Ludzie kładą się u niej na stole od ponad trzydziestu lat. Ktoś przychodzi i mówi, że boli go bark — a ona odpowiada rzecz, która brzmi jak przekora: barku nie ma. Jest człowiek, którego coś trzyma w jednym kawałku ciała, i to coś prawie nigdy nie zaczęło się w tym kawałku. Sesje, pacjenci, uczniowie, własna szkoła. To nie jest cud. To rzemiosło, wyćwiczone tak długo, że przestało wyglądać na wysiłek. Trzydzieści lat rąk na cudzych plecach uczy rzeczy, których nie da się przeczytać.
Cały rozdział „Wstęp” · posłuchaj
Kobieta po trzydziestce, puste mieszkanie, brak planu i ręce, które wiedzą wcześniej niż głowa. O początkach zawodu, którego wtedy jeszcze nie było jak nazwać.
Zrobiłam z tego własną metodę i stosuję ją do dziś. Kiedy pracuję z pacjentem, to pierwsze, co mówię: przyjmij tę chorobę. Przyjmij tę sytuację. Przyjmij tę złą relację. Wdychaj i przejmuj. Nie walcz z tym, nie odpychaj, nie proś, żeby to zniknęło — weź to do środka. I wtedy zaczyna się to centralizować. To jest fizyczne, to widać na stole: człowiek, który przestaje odpychać własną chorobę, przestaje być rozdarty na dwoje, a materiał rozrzucony po całym polu zaczyna zbierać się do środka, w oś. Choroba jest wykluczonym członkiem rodziny wewnątrz ciała. Trzeba ją zaprosić do stołu, żeby przestała walić w drzwi.
Cały rozdział „Malachit” · posłuchaj
O przekazywaniu dalej: dacie zapisanej na wszystkim, pierwszym roczniku i o tym, że czego się nie dostało, to czasem trzeba zbudować samemu.
Jest wśród nich kobieta, która pracuje ze mną najdłużej ze wszystkich, ponad dwadzieścia lat. Znam jej ciało lepiej niż własne. Przez te lata leżała na moim stole tyle razy, że pamiętam, jak zmieniał się jej oddech przez dwie dekady — i teraz siedzi u mnie w pokoju jako studentka i zadaje pytania o strukturę. To jest jedna z tych zmian, których nie umiałam przewidzieć i które wzruszają mnie najbardziej. Człowiek, który przez dwadzieścia lat brał, w pewnym momencie odwraca się i pyta: a jak to się robi. To jest moment, w którym pacjent przestaje być pacjentem. Coś w nim wstaje ze stołu na dobre.
Cały rozdział „Złoto” · posłuchaj
czym jest praca z ciałem · terapia manualna czym się różni od masażu · wiedza unitarna co to jest · jak zostać terapeutą pracy z ciałem · polska szkoła wiedzy unitarnej
Otwórz książkę w czytniku — z audiobookiem i muzyką.